|
Wpisał: Administrator
|
|
15.06.2009. |
|
Dość siedzenia w domu, czas ruszać w góry. Może powiecie, że jesteśmy nawiedzeni ale kolejnego długiego weekendu nie można było przegapić. Dla dwóch dni w górach zmusiliśmy się do wstania o nieludzkiej porze i pokonania blisko 300km w jedną stronę. Nie przeszkadzały nam nawet prognozy pogody mówiące o totalnej klapie pogodowej. Zew gór był tym razem silniejszy. Wyjazd uroczy w swej prostocie - żadnych kombinacji z trasami, typowe beskidzkie klasyki, prosty cel - "spedalić" tyle, ile tylko się uda. Co z tego wyszło i jakie niespodzianki spotkały nas po drodze zobaczycie w galerii. Więcej ...
|
|
Substytut gór czy jednak coś więcej |
|
Wpisał: Administrator
|
|
02.05.2009. |
|
Ten sezon jest jak do tej pory wyjątkowo jałowy. Mimo iż w nogach mam już mocno ponad 1000km to większość zaliczona na "cieniarce" a ledwie jakieś 20% w terenie. Tak się jakoś układa, że mamy już maj, za oknem pogoda aż się prosi o jazdę a my jeszcze nie byliśmy w górach. Powodów jest jak zawsze wiele - brak czasu, totalnie kiepski rozkład PKP itp. Z tego właśnie powodu majówkę w tym sezonie postanowiliśmy zrobić blisko ale jednocześnie tak, aby się trochę "nakręcić". Wybór padł na Góry Świętokrzyskie, bo były najbliżej i tam nas jeszcze nie było. Dla mnie doskonała okazja do testów nowego roweru, dla Mirka pierwszy raz w górach, dla Anki pierwszy dłuższy wyjazd w tym roku. Pierwszy pomysł to oczywiście Łysogóry ale z racji na dłuższe wolne pewne było, iż będą tam tłumy więc ostatecznie obraliśmy kierunek na Pasmo Masłowskie. Jak się później okazało nie tylko ale o tym już w galerii. Więcej ...
|
|
A miała być trasa maratonu ... |
|
Wpisał: Administrator
|
|
28.03.2009. |
|
Całą noc lało. Otwieram oko o 5.40 i okazuje się, że za oknem pierwsze promienie słońca nieśmiało budzą poranek. Na niebie błękit - zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe. A jednak, pogoda zaskoczyła więc jednak uda się objechać trasę łódzkiego maratonu. O 7.00 pakujemy szpej w auto i start. Koło 8.00 jesteśmy zwarci i gotowi na starcie przyszłej Mazovii. Kilka obrotów korbą i .... konsternacja - napęd nie podaje jak powinien. Pół godziny walki , regulacji, kombinacji, szmerów, bajerów i takich tam aż w końcu okazuje się, że polegniemy. Wiedziałem, że nie może iść tak dobrze. Nowy łańcuch kompletnie nie chce wtulać się w starą kasetę. Na sucho wszystko jest ok, biegi idą jak marzenie ale kiedy tylko tyłek siada na siodło i napęd poddany jest obciążeniom następuje strajk. Po kilku kilometrach dajemy spokój bo nie da się jechać. Wracamy do domu, po drodze wyrażając swoja głupotę wieloma niecenzuralnymi słowami. Jak zwykle czeski błąd, niesprawdzenie szpeju przed pierwszym wyjazdem. Ale żeby nie było, że klapa będzie totalna na szybko zmieniam w domu łańcuch na stary i jedziemy do lasu choć troszkę pokręcić. Kilka fotek jak zawsze uwieczniło te trudy ... Więcej ...
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
02.03.2009. |
|
Ostatni dzień lutego mieliśmy zaplanowany już dawno. Nie mogło nas zabraknąć na targach rowerowych w Warszawie. Skoro świt obraliśmy kierunek na stolicę żeby zerknąć co ciekawego przygotowali dystrybutorzy na ten sezon. Dziś mogę już powiedzieć, że według mnie było lepiej niż rok temu. Więcej wystawców, więcej marek, więcej sprzętu i goście specjalni - kadra olimpijska z Pekinu z Mają Włoszczowską na czele. Żeby nie wdawać się w szczegóły zapraszam na relację w fotograficznym skrócie. Więcej ...
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
22.02.2009. |
|
Tytuł mówi sam za siebie. Szukaliśmy jakiejś alternatywy na dni, kiedy ilość śniegu w lesie jest zbyt duża na jazdę rowerem lub przynajmniej za bardzo tę jazdę utrudnia. Jeden głupi tekst rzucony gdzieś w trakcie zajęć, kilka rozmów i natychmiastowa realizacja. Enduro w troche innym wydaniu. W końcu "nie samym rowerem człowiek żyje" ... Więcej ...
|
|
|
|