Index page [<< First] [< Previous] [Next >] [Last >>]
Profil trasy jak zawsze na początku ciągle pod górę i nawet pomimo wygodnej drogi czujemy się jak kurczak w piekarniku. Pot z czoła leje się niczym z konewki a garb na plecach zaczyna znikać w oczach bo defraudacja wody z bukłaka jest wprost proporcjonalna do ilości cieczy oddanej przez skórę.


DSCN9769.JPG