Index page [<< First] [< Previous] [Next >] [Last >>]
Za Nową Wsią odbijamy w szutry i profil trasy przybiera dodatnie nachylenie. Nagle robi się dziwnie cicho, milkną rozmowy, brak śmiechów a na twarzach większości pojawiają się dziwne grymasy powodowane syndromem dnia poprzedniego po wieczornym "biforku".


IMG_2621.JPG